Drukarka na serwerze druku
Mam drukarkę – HP Photosmart C3180, gwoli ścisłości. Zakupiłem ostatnimi czasy serwer druku. Edimax PS-1206MFg. Bardzo prosty serwer. Obsługuje kilka rodzajów szyfrowania (WEP, WPA-PSK (AES)). Ten model obsługuje 802.11b/g, które mi wystarcza.
Serwer jest wyjątkowo prosty w konfiguracji. W najprostszym przypadku serwer sam sobie dostosowuje wszystkie ustawienia przez Ethernet. Jeśli chcemy skorzystać z bezprzewodowości, trzeba zainstalować program na komputerze z Windowsem i przez niego skonfigurować serwer. Ale na szczęście uprzejmi programiści z Edimax przygotowali też webowy interfejs konfiguracji. Możemy tam wiele rzeczy zrobić, ale wydaje mi się, że wygodniejszy jest program na Windowsa.
Konfiguracja WiFi jest wyjątkowo trudna. Bawię się już drugi dzień i raz działa, innym razem nie działa. Ale jak działa, bardzo fajne to jest. A może po prostu za dobrze chcę i powinienem zostawić, jak działa. ![]()
O, znów zadziałało. Może zostawię…
Jeszcze trochę o serwerze. Obsługuje protokoły drukowania: IPP, LPR, RAW, HP JetDirect.
A teraz:
Konfiguracja drukarki w Ubuntu
Najpierw musimy zadbać o to, by drukarka była podłączona i gotowa. Teraz uruchamiamy program “Drukowanie” z menu System -> Administracja -> Drukowanie. W oknie dialogowym naciskamy przycisk “Dodaj”. W kolejnym, nowym oknie rozwijamy listę “Drukarka sieciowa” i wybieramy protokół, przez który chcemy drukować dokumenty. (Osobiście polecam AppSocket/HP JetDirect.) Gdy klikniemy dany protokół, wypełniamy formularz z prawej strony i naciskamy “Dalej”. W tej chwili w moim przypadku około minuty system wyszukiwał sterowników, a po tym czasie miałem szansę wybrać sterownik używany dla mojej drukarki. Wybrałem odpowiedni z listy. Najpierw producenta, model i zalecany sterownik. Następnie mamy okazję wprowadzić ewentualne modyfikacje dla danych naszej drukarki i akceptujemy wszystko. Skonfigurowaliśmy drukarkę!
Teraz program zapyta się, czy wydrukować stronę próbną. Ja się zgodziłem i troszeczkę żałuję. Dlatego:

Wyglądała troszkę inaczej, ale element z kolorami pozostał. Strona zużyła dużo atramentu. Więcej, niż chciałem. No ale nic.
Niestety skaner na Ubuntu nie działa. Serwer nie obsługuje współdzielenia tak, jak SANE by chciało. No trudno.
Mimo wszystko jestem zadowolony z tego sposobu drukowania.


Dość ciekawy opis, zwłaszcza proces instalacji
Zapraszam do mnie na http://misukinalahoffen.wordpress.com
Ciekawy opis, którego autorem jest Stach – no przyznam że nowość
Zazdrośnik.